x Title: Day in hell.
x Date: piątek, 1 lutego 2008 x 19:14:47
x Written by:Ver.
x Comments: komentarze [2]



Tak, piątkowy wieczór.
Nienawidzę tego.
Siedzę sama w domu i nie mam konkretnego zajęcia.
Do tego trzeba jutro rano wstać. Żeby pójść i znów zwątpić.
Miło było usłyszeć, że komuś jednak podoba się moje zawodzenie, po to by dwa dni później usłyszeć, że to fałsz.
To może w końcu da mi zaśpiewać samej?
Jak ma usłyszeć jak śpiewam skoro skupia się na wybranych.
Walę to już.
Miało być 5 dni czystej sielanki, a zamieniły się w piekło.
Taaak, kocham to.

x Title: .
x Date: piątek, 4 stycznia 2008 x 19:32:26
x Written by:Ver.
x Comments: komentarze [3]



...
Jakoś tak... na wszystko przeszła mi nagle ochota.
Nie potrafię wyjaśnić czemu.
Stan przemęczenia, słabości.
Po prostu odechciało mi się.
Wiem, że to niedobrze.
Tylko, że nic nie mogę na to poradzić.
Czuje sie jak jakas zajebiscie słitaśna nastolatka, która udaje, że ma depresję.
Żal.
Ale co zrobić skoro mam świadomość, że na świecie są tak pojebani ludzie, że reklmaują swojego bloga jako pytanie: "Czy Bill z Tokio Hotel ma fiuta?".
Jakby to kogoś z wyjątkiem V. obchodziło.

Czekam tylko aż ten stan mi przejdzie i wróce do normalnego życia.

x Title: Ona nie żyje.
x Date: sobota, 29 grudnia 2007 x 01:35:26
x Written by:Ver.
x Comments: komentarze [2]



Nikt nie jest idealny.
Więc czemu całe życie dążymy do tego by być doskonałym i nie potrafimy poddać się, choć wiemy, że nic z tego nie będzie?

Dużo zdarzyło się przez ten rok.
Nawet nie mam zamiaru pisać co.
Może za dużo włożyłam serca w tego bloga żeby go tak zostawić?
Nie wiem.
Wiem, że kiedy go prowadziłam moje życie nie było jeszcze tak trudne jak teraz.
Za mało się zmieniło, a za dużo pozostalo takim samym.

Więc...narazie pobawię się z ogniem.
Zobaczymy co z tego wyniknie.

x Title: "Beztroskę, gdy smak wody i zapach powietrza wydają się być najpiękniejszym ze zjawisk…"
x Date: piątek, 5 stycznia 2007 x 22:31:45
x Written by:Ver.
x Comments: komentarze [35]



Czuć to… to uczucie błogości… Beztroskę, gdy smak wody i zapach powietrza wydają się być najpiękniejszym ze zjawisk… Blask słońca i księżyca… Dotyk metalu i szkła… Piękno ognia i wody… Magię śpiewu i muzyki… Poczuć pragnienie bycia… Odrodzenia się na nowo… Czuła jednak, że coś ją powstrzymuje… Jakby jakaś niewidzialna lina trzymała ją na uwięzi i nie pozwoliła podjąć dobrej decyzji. Wracały problemy, wspomnienia… Móc oderwać się od wszystkiego i zapomnieć… Choć wydawało się to łatwe było całkiem na odwrót… Podeszła do okna i usiadła na parapecie. Widziała ludzi beztrosko śmiejących się i wygłupiających na środku chodnika. ‘ Przecież to takie banalne, każdy potrafi zachować kamienną twarz w towarzystwie, a potem zamknąć się w domu i ryczeć godzinami… ’ Jakże doskonale to znała. ‘ Jestem wręcz śmieszna, a zarazem żałosna… Jej huśtawki nastrojów doprowadzały ją do szału. Raz miała ochotę rozwalić dom, innym zaś razem bawić się wśród znajomych. Mam tego dość! Porwała wazon z komody i rozbiła go z trzaskiem o ziemie. Kawałki szkła rozpadły się po pokoju robiąc przy tym niesamowity hałas. Zdyszana z zakrwawioną ręką padła na ziemie. Zaczęło kręcić się jej w głowie. Zamknęła oczy i śpiewając jakąś denną piosenkę próbowała opanować emocje. Wzięła kawałek szkła do ręki i przejechała po policzku. Krew spływała w błyskawicznym tempie zostawiając czerwone ślady na bluzce. Zmoczyła palec w krwi i narysowała na białej ścianie jakiś nieznany nawet jej symbol. Obok, na ziemi leżał jej stary różaniec, którego za czasów młodości często używała. Rozerwała go, a krzyż wyrzuciła przez otwarte okno. To koniec…


***

Znów nie było długo notki... wiem, przepraszam, ale naprawde zanim ja sie zbiore na napisanie jej musi minąć około miesiąca... Ten blog zamienia się z każdą notką w jakieś denne opowiadanie, ale cuż...
Pozdro :*

x Title: Czasem lepiej przemilczeć pare rzeczy...
x Date: piątek, 1 grudnia 2006 x 20:27:20
x Written by:Ver.
x Comments: komentarze [33]



Zamknięta w pustym ciemnym pomieszczeniu... Z daleka słychać krzyk kobiety... Jednak nie obchodziło Ją to, ważne było to, że Ona jest tu sama z własnymi myslami. Miała ochote wrzeszczeć, jednak wiedziała, że nie może... Rozejrzała się po pomieszczeniu i ujrzała coś czego nigdy wcześniej nie widziała... piękną białą istotę uśmiechającą się do niej. Kazała jej odejść. Blask, który bił z jej wnętza przeszywał Jej ciało niczym sztylet wbijany raz po raz w serce. Zaczęła wrzeszczeć, choć było to Jej zabronione. To dobro, delikatność, wrażliwość były nie do zniesienia dla kogoś takiego jak Ona. Rzuciła się na to stworzenie, drapała, biła, gryzła... Jednak to nic nie dało. Zrezygnowana opadła z sił na czarną posadzkę. Rozpłakała się. Błagała, by ta istota odeszła. Bała się jej. Stworzenie tylko uśmiechnęło się i nadal stało nad Dziewczyną. Czuła jak jakaś część Jej rozpada się na kawałki. Powoli umierała...

***

Naprawdę przepraszam, że tak długo nie było notki, ale im dłużej nie pisze tym lepiej przychodzi mi pomysl na nią pomysł. Pewnie niewiele z Was zrozumie jej przesłanie, skoro sama do końca jej nie rozumiem...
Pozdro :*

x Title: ...::Uneasy night::...
x Date: czwartek, 26 października 2006 x 18:37:39
x Written by:Ver.
x Comments: komentarze [42]



Obudziła się z krzykiem w środku nocy... Spojrzała na zegarek: 3.55. Otarła zimny pot z czoła i położyła głowę na poduszkę. Rozejrzała się po pokoju: wszystko wyglądało tak samo. Od 7 lat nic się nie zmieniło... A jednak ten pokój, który niegdyś tak uwielbiała stracił swoją duszę... Dla niej nic już nie było takie same... Chciała uciec, uciec jak najdalej stąd, ale nie mogła... Jakaś siła trzymała ją w tym miejscu, nie potrafiła pozbyć się wszystkich wspomnień... Pokręciła głową nad swoją głupotą i zamkneła oczy. Usłyszała głośne uderzenie w drzwi i cichy podmuch wiatru. Zerwała się przerażona z łóżka, serce waliło jej jak szalone. Jednak nic więcej się nie stało. Niespokojna położyła się spowrotem i zasnęła w dzwięku przesuwanych krzeseł...

x Title: ..............
x Date: piątek, 13 października 2006 x 21:00:43
x Written by:Ver.
x Comments: komentarze [9]



I dziś jest piątek 13... I w nocy umarła moja babcia... o 1.30... Ale wiecie co? Wcale się tym nie przejełam... Doszłam do wniosku, że w tym całym zasranym życiu wszystko przestaje sie liczyc... Na nic nie ma czasu wiecznie biegniemy przed siebie, nie patrząc na reszte... I przez to powoli zanikają w naszym życiu uczucia... Może ja poprostu nie potrafie kochac? Nie wiem... Mam już wszystkiego dosyc, bo po cholere żyje? Czy jest w tym jakikolwiek sens? Nie ma... Przychodzimy na świat i odchodzimy... Niektórzy zostawiają coś po sobie, a o innych słuch zaginął... I wszystko kręci się w kółko... Totalna monotonia... Ja też byc moze jeszcze przezyje swoje, może coś osiagne, a moze nie... Ale umre jak każdy normalny czlowiek... Gdybym chciala moglabym juz nie zyc... Ale zyje... Dla osob, które mnie potrzebuja... Chce żebyście o tym wiedzieli...

x Title: ?? Nie ma tytułu xp
x Date: piątek, 8 września 2006 x 22:55:27
x Written by:Ver.
x Comments: komentarze [11]



Tak napisałam nową notke, sama nie wiem po co, bo totalnie nie mam o czym pisać... Zaczeła się szkoła, a ja wielki miszczu nad mistrzami (pomarzyć warto xD) postanowiłam wziąść sie za nauke... W końcu druga klasa gimnazjum nie? Nasza klasa (a przynajmniej dziewczyny) w końcu się zgrała i nie ma tak beznadziejnej atmosfery jak rok temu... Niestety są jeszcze małe grupki, ale ogolnie jest gitt... Czemu sie dziwić skoro w klasie jest tylko 11 dziewczyn? To chyba przez to że odeszła "ryba" xD Ale ja jestem chamska ;p nie lubilam jej no co? Taka wredna dziwka z rybią gębą która doprowadzała wszystkich do szału ;p Ale mniejsza z nią staram sie o tym zapomniec ;p Niesamowicie spadła mi liczba komentow ale co ja na to poradze? Nie mam czasu komentować bo już początek roku a nam od cholery do domu zadawaja... Zaraz sie wezme normalnie i napisze nowe "o mnie" ;p Poza tym co wy mnie tak wszyscy ciśniecie skoro nie mam o czym notki pisać? Ta szkoła mnie przeraża... Tam jest strasznie naprawde... Ludzie ratujcie ;p Ślub sie nie odbył bo "kosmita", "żołnierzyk" i "roszpunka" wyjechał razem z drugim "kosmita" do rpa xD Ale no stres już wrócił ;p Co tam jeszcze... Mam makaron na glowie ;p no ja sie przez te kudly zabije ;p mam niedorobione dredy ;p. Ale glupia jestem nie przejmować sie ;p A i zapomniłam napisać że mam normalnie dzisiaj imieniny xD Dobra tera to już totalnie nie mam o czym pisać! Ide w tak zwane pizdu xD

Pozdro dla: Viki, BuuuGi, Pauli, Karoli, Gaby i Baczka- nie cisnijcie mnie tak o ta notke ;p, Deca, Żwira i dziewczyn z klasy :*

x Title: The Bill K.- inaczej tego ująć nie moge ;p Wszystko to jeden wielki przypadek!
x Date: piątek, 11 sierpnia 2006 x 18:22:28
x Written by:Ver.
x Comments: komentarze [10]



No wiec tak... Pisze bo akurat teraz mam chwile czasu...boże jestem naprawde pojebanym człowiekiem!!!! Skoro Viki (Pirat) już napisała u siebie co nie co to ja też moge napisać ;p Hmm mamy takie pojebane shizy że np. niedługo za stodoła bedzie podwujny ślub xD (19.08- tak wbijajcie sie wszyscy ;p impreza na maxa ;p) Tak dokladnie wychodze za mąż za "kosmite" xp wole nie pisać za kogo żeby potem nie było komplikacji xp i wtajemniczeni i tak wiedza o co kaman xp Biore ślub ponieważ jestem w 1 miesiacu ciazy xp Wiecej wole nie mówić ;p I tak porzadna notke dodam dopiero po wakacjach bo tera nie zabardzo mam czas... I ludzie truja mi dupe na gg! Dobra kończe... Bo i tak nie wiem co pisać ;p Pzdr dla:
Viki, przede wszystkim xp- zostawiasz mnie, bezczelnie zostawiasz mnie z ta kupa napalonych worow! Wiesz ja na prawde nie jestem pewna ze spełniam te kryteria ;p no bo wiesz ja mam delikatne rece ;p? Zreszta WCALE nie mam duzgo biustu co najwyzej średni ;p, a włosy to już nie wspomne ;p
Paula, Karola, BuuuGi, Medlinka, Decuś, Gaba, Żwir i wszyscy komentujacy :*

x Title: Dzień z mojego życia... Już dawno miałam napisać tą notke
x Date: piątek, 23 czerwca 2006 x 16:23:45
x Written by:Ver.
x Comments: komentarze [9]



Była w stanie tragicznym. Podkrążone oczy, rozczochrane włosy, twarz świecąca od potu. Nagle w jej telefonie zabrzmiała tak znana jej melodia. To nowu on. Zapewne z kolejna niemoralną propozycją. Miała tego dosyć. Pisał jej, że ją kocha, lecz ona nie była na tyle głupia żeby mu uwierzyć. Widzieli się zaledwie 3 razy, ale to wystarczyło by miedzy nimi zaiskrzyło. Ona nie chciała pakowac się w ten związek, jemu zależało tylko na jednym. wkońcu zrwała z nim kontakty, chociaż wciąż do niej pisywał. Czuła się pusta. Jakby ktoś niewidzialną ręką wziął i wyrwał z niej uczucia. Nie, nie przez niego. Sama nie wiedziała co sie z nią dzieje. Nie potrafiła tego wytłumaczyć. Dziś było zakończenie roku... Nie poszła na nie. Nie chciała oglądac tak znienawidzonych przez siebie twarzy. Nie potrafiła ich ścierpieć. Rzuciła się na łóżko i zaczęła płakać. Po raz pierwszy od dłuższego czasu pomodliła się do Boga... Poprosiła o szansę. O tą jedną szansę, którą mogłaby wykorzystać. Wzieła do ręki mp3 i założyła słuchawki na uszy. Popłyneła melodia jej ukochanego zespołu. Zespołu przez który odizolowała się od klasy, od części przyjaciół. Jednak rozpierała ją sadysfakcja że ona ma własne zdanie i słucha własnej muzyki. Poleciały kolejne łzy. Spojrzała na plakat Tokio Hotel i uśmiechnęła się w duchu. Leb die Sekunde......

x Title: Beichte
x Date: niedziela, 21 maja 2006 x 19:25:32
x Written by:Ver.
x Comments: komentarze [13]



Es beginnt jeden Morgen / Zaczyna się każdego ranka
es klingelt um 7 / dzwoni o 7
der Wecker und ich / budzik i ja
bleiben erstmal schön liegen / zostajemy pierwszy raz przyjemnie leżąc
Ich bin immer zu spät / Jestem ciągle spóźniony
und im Sport zweite Wahl / I w sporcie podwójny wybór
darum schreib ich "Fuck you" / Dlatego piszę "odpierdol się
auf jeden Siegerpokal / Na każdy zwycięski puchar

Ich will dich nur für´ne Nacht /Chcę ciebie tylko na jedną noc
und fühl mich gut dabei /i przy tym czuje się dobrze
das ist alles zu wahr /to wszystko jest za prawdziwe
um auch noch schön zu sein /aby także jeszcze piękne było
und ich frag mich, /i pytam siebie
ob ich in den Himmel komm /czy pójdę do nieba
so überhaupt nicht fromm /tak zupełnie niepobożny


Refrain:
Hey,Teufel komm raus! / Hej diable wyłaź!
Ich hab dich gesehn /Widziałem cię
und noch die Hoffnung /I jeszcze mam nadzieję(że)
du wirst mich verstehn /ty mnie rozumiesz

Hey,Teufel kannst du /Hej diable potrafisz
meine Beichte leben /przeczytać moją spowiedź
und dann mit Gott /a później z Bogiem
nochmal drüber reden?! /raz jeszcze o tym rozmawiać


Ich bin leider ehrlich /Jestem niestety uczciwy
auch wo´s nicht passt /także tam gdzie to nie pasuje
und seit meiner Beichte /i od mojej spowiedzi
beim Pastor verhasst /przy pastorze nie bądź(?)


Ich weiß,dass geht gar nicht, /Wiem, że nie jestem gotowy iść
doch es lag auf der Hand /mimo że to leży jak na dłoni
und dann hab ich meinem Bruder /a później zabrałem mojemu bratu
die Freundin ausgespannt /dziewczynę

Man hat mir jede Lüge /Ktoś uwierzył mi w każde kłamstwo
schonmal geglaubt /już wiele razy
und in meine leeren /i w moje puste
Versprechen vertraut /obietnice zaufał
Und ich frag mich, /pytam siebie
und ob ich in den Himmel komm /czy pójde do nieba
so überhaupt nicht fromm /tak zupełnie nie pobożny


Refrain:
Hey,Teufel komm raus! / Hej diable wyłaź!
Ich hab dich gesehn /Widziałem cię
und noch die Hoffnung /I jeszcze mam nadzieję(że)
du wirst mich verstehn /ty mnie rozumiesz

Hey,Teufel kannst du /Hej diable potrafisz
meine Beichte leben /przeczytać moją spowiedź
und dann mit Gott /a później z Bogiem

Hey,Teufel komm raus! / Hej diable wyłaź!
Ich hab dich gesehn /Widziałem cię
und noch die Hoffnung /I jeszcze mam nadzieję(że)
du wirst mich verstehn /ty mnie rozumiesz

Hey,Teufel kannst du /Hej diable potrafisz
meine Beichte leben /przeczytać moją spowiedź
und dann mit Gott /a później z Bogiem
nochmal drüber reden?! /raz jeszcze o tym rozmawiać

Bitte sei nicht zu gemein /Proszę nie bądź podły
geb mir noch´ne Chance /daj mi jeszcze szansę
oder zwei /albo dwie
oder lass mich wenigstens /albo pozwól mi przynajmniej
der Engel in der Hölle sein /być aniołem w piekle

Schala la la la
schala la la la
schala la la la

Schala la la laaaaaaaaaaaaaaa!!!!

Refrain:
Hey,Teufel komm raus! / Hej diable wyłaź!
Ich hab dich gesehn /Widziałem cię
und noch die Hoffnung /I jeszcze mam nadzieję(że)
du wirst mich verstehn /ty mnie rozumiesz

Hey,Teufel kannst du /Hej diable potrafisz
meine Beichte leben /przeczytać moją spowiedź
und dann mit Gott /a później z Bogiem

Hey,Teufel komm raus! / Hej diable wyłaź!
Ich hab dich gesehn /Widziałem cię
und noch die Hoffnung /I jeszcze mam nadzieję(że)
du wirst mich verstehn /ty mnie rozumiesz

Hey,Teufel kannst du /Hej diable potrafisz
meine Beichte leben /przeczytać moją spowiedź
und dann mit Gott /a później z Bogiem
nochmal drüber reden?! /raz jeszcze o tym rozmawiać

Und hast du keinen Bock /I nie jesteś żadnym baranem
dann lass es eben/ Wtedy będzie po równo

kannst ja mal überlegen! /Możesz tak raz się zastanowić!

***

Jakbyście sie nie skapneli to jest tekst jednej z moich ulubionych piosenek Tokio Hotel, dokładnie tej która mam na blogu. "Beichte" znaczy "Spowiedź"... tak dokładnie to ja sama nie wiem jakie znaczenie ma ta piosenka, przetłumaczenie to tylko puste słowa, a tu chodzi o to żeby odczuć przesłanie które oni nam dają... Od razu mówi że nie jestem żadną napaloną fanką Tokio Hotel, bo jezdze po nich równo i nie mam wcale wyrzutów sumienia... Może nie przypadają wam ich piosenki z powodu ich wyglądu czy może wolicie beznadziejną napaloną laske Spears czy zjebane lesby Tatu... mnie taka muzyka nie kręci, bo wg mnie jest napisana dla małych dzieci żeby po prostu rytm wpadł w ucho nie zważając na słowa (patrz Blog 27). Nie zmuszam was do czytania tego tekstu ani broń boże do polubienia ich... to jest po porstu wasz wybór nie mósicie nawet tej notki czytać! Ona jest dla tych którzy lubią bądź są otwarci na polubienie TH... Ja uważam, że to jest dobry zepsół i to jest moje zdanie nie komentujcie tego... czepiacie sie jakbyście ich znali osobiście... Moge wam sie przyznac że B27 mi totalnie nie pasuje bo jak już mówiłam to jest muzyka która ma oczarowac małe dzieci, które podniecają sie fajniutką muzyczką... Dobra kończe już i tak miało nie być tej notki...
pozdro :*


x Title: Znów zmiana nastroju...
x Date: środa, 10 maja 2006 x 20:22:33
x Written by:Ver.
x Comments: komentarze [12]



Der Blick zurück ist Schwarz- spojrzenie spowrotem stało się czarne… Nie to wcale nie znaczy, że znów popadłam w dołek psychiczny z którego i tak do tej pory nie potrafię się wyleczyć… Po prostu dobili mnie ludzie… jak można być aż tak głupim? Jest to dla mnie nie zrozumiałe… owszem mam dopiero 14 lat i już zaczynam zastanawiać się jak to wszystko funkcjonuje… Ludzie są po prostu niepoważni… Nie wiem dlaczego nie rozleciała się jeszcze ziemia… Z pokolenia na pokolenie człowiek coraz bardziej głupieje… pozwala sobie na więcej niż jest to dozwolone… może dla niektórych to będzie przesada, ale proszę was ludzie, pić i palić w wieku lat 10? To chyba nie jest za bardzo poważne… Niektórzy z mojej klasy mówią, że jestem za poważna i że tak właśnie wszystko traktuje, sorry nie mam zamiaru zachowywać się jak banda rozwydrzonych bachorów. Wychowywałam się z ludźmi o 2 lata starszymi przez co ta klasa obniża mój poziom… nie chcę tego! Owszem Dec, Gaba, Żwir one są w miare na moim poziomie, a już na pewno Dec… Wiesz, że mi czasem odwala, ale to czasem i tylko przy niektórych osobach… a najgorzej jest wieczorem, kiedy zastanawiam się co będzie za pare lat… Przede wszystkim chciałabym podziękować Bugi, która jako jedyna z mojej teraźniejszej klasy jest na moim poziomie… kocham ją za to i nie wiem jak będzie za 2 lata kiedy się rozstaniemy i każda pójdzie w swoją strone… wątpię, że to przeżyje… Oczywiście nie zapomniałabym o dziewczynach z 3h :) Dzięki nim jeszcze nie zgłupiałam do reszty przez tą pojebana klasę, która po prostu mnie dobija… Dlatego kiedy pójdę do liceum chce wyjechać na ten rok i oderwać się od tego świata gdzie nie wytrzymuje, czyli do Niemiec… Nawet na lekcjach myślę już tylko o tym… żyję tym wyjazdem… Załamuje się nad moimi huśtawkami nastrojów raz moje notki są smutne, a raz radosne… Ale w końcu blog to taki mój pamiętnik nie? Pirat mam nadzieje, że uda nam się zrealizować nasz plan bo marze o tym sercem i duszą xD
Pozdro dla wyżej wymienionych i jeszcze paru osób :*

x Title: Tak, to nie jest przywidzenie... Naprawde napisałam notke ;p
x Date: czwartek, 13 kwietnia 2006 x 18:44:20
x Written by:Ver.
x Comments: komentarze [32]



Może i jestem pojebana, ale zastanawiam się po co prowadze tego bloga... Musze koniecznie zmienić adres, bo PEWNA osoba non stop tu wchodzi i czyta sobie moje notki, a ja jakoś nie jestem tym zachwycona... No ale wracając do tematu, a czy wogóle był jakiś temat? Dobra chrzanić eee.... Dobra cicho pamiętam! No więc coś cholernie mam mało komentów ostatnio miałam 40 a tu nagle do 23 spada! I jak tu się nie załamać?
Tak wogóle to mam już w miare dobry nastrój i wszystko mniej więcej wróciło do porządku... No nie dokońca, ale jednak... Bardzo mi w tym pomogliście :* Ale co do komentów to jak nie bedzie ich przynajmniej 30 w ciągu 3 tygodni to usunę bloga!! Wiem, że blog jest po to żeby pisać swoje odczucia... ale jednak ktoś to czyta więc nie moge tu napisac wszystkiego co czuję bo mogłyby to przeczytać nieodpowiednie osoby... A jak chcecie jakies ciekawe wątki z mojego życia to na gg i już...
Tak wogóle to nie mam pojęcia co mam tu pisać... Jestem przeziębiona jak cholera nie wiem czemu, ale chyba oskarżę o to mojego sąsiada... Trzeba byc pojebanym żeby wychodzić na mróz w samej bluzie ;p ale to tylko ja :D:D:D Tak wogóle to mam zwichniętą ręke i mnie napieprza, sexy nie? Dobra wiem że ta notka jest beznadziejna, ale musiałam coś dodać żeby ten jebany w dupe mylog mi nie usunął...
Co tam jeszcze... zaczęłam słuchać TH... rozumiecie?! Ja słucham szczot! Niesłychane czyż nie? ale to niezmienia faktu że mają szope na głowie i kiszą ogóra po każdym koncercie xD (patrz www.co-ja-mam-do-powiedzenia-o-th.mylog.pl)
No to chyba tyle... najwyżej zmienie tą notke jak Pirat :)
Pozdro :*

Ps: Wiem że w tej notce jest za dużo "tak wogóle" ale to tylko szczegół xD

x Title: ......
x Date: sobota, 18 marca 2006 x 21:02:01
x Written by:Ver.
x Comments: komentarze [23]



Nie chce mi sie pisac notki... nic mi się nie chce... Wogole mam wszystko w dupie a najbardziej tą beznadziejną szkołę... Pisze notke tylko dlatego, że ten jebany kiszony ogór mi każe xD (pirat). Skoro Dec i Pirat patrzą WKOŃCU optymistycznie na świat to może ja będę pesymistką? Nie... to totalnie nie w moim stylu jestem na to za głupia :D Kurde nic ciekawego w tym życiu sie nie dzieje, to nie fair... U was zapewne jest lepiej... Tylko ja jestem taka zjebana i zara zdechne... Kurwa po co ja żyję? Nie mam w NICZYM ALE TO W NICZYM SZCZĘŚCIA! Jestem jakimś życiowym nieudacznikiem... Kiepsko się ucze, jestem brzydka, nie mam szczęścia w miłości w hazardzie też nie... Nie mam żadnych talentów... No i po co ja jestem na tym świecie? Inni są przynajmniej zdolni, ładni... Mają szczęście w miłości... a ja? boże zara zaczne narzekać jak tahisteryczka z Pamiętnika Księżniczki... Wy przynajmniej możecie byc optymistyczni ale ja mam ochotę wziąść tabletki i sie zabić... i to nie z powodu miłości chociaż to też... Ale po prostu życie jest do dupy i nikomu nie jestem potrzebna... To życie mnie nudzi... każdy dzień jest taki sam... Mam tego dosyć! Nigdy nie przytrafiło mi się nic szczęśliwego... Co z tego że mam komputer, komórkę, mp3... Wiem że inni mają gorzej ale oni mają NADZIEJĘ... A ja już dawno temu ją straciłam... Niczego i tak nie zmienie... nie zapobiegnę wojnom... Wszystko jest bez sensu...

x Title: ...:*:It's only me :D:*:...
x Date: sobota, 25 lutego 2006 x 11:38:20
x Written by:Ver.
x Comments: komentarze [28]



Osobowość: Ta, co kłuje
Charakter: 92 %
Promieniowanie: 90 %
Rezonans: 90 000 drgań/sek.
Kolor: Niebieski
Główne cechy: Wola - Aktywność - Intuicja -Zdrowie
Totem roślinny: Waleriana
Totem zwierzęcy: Jeż
Znak: Waga
TYP: Nie mają najłatwiejszego charakteru, co nie dziwi, skoro ich totemem jest jeż! Gdy coś idzie nie po ich myśli, zwijają się w kłębek i wystawiają kolce. Są materialistkami, lubią pieniądze i zaszczyty, mają też wyraźną skłonność do intryg.
PSYCHIKA: Nie ulegają wpływom. Gdy coś postano­wią, jest nie tylko trudno, ale i niebezpiecznie namawiać je do zmiany decyzji. Posiadają niezachwianą pewność siebie, rzadko ufają innym. Są bardzo subiektywne, widzą wszystko po swojemu.
WOLA: Są obdarzone silną wolą, która służy ich - nieraz niebezpiecznej - ambicji.
POBUDLIWOŚĆ: Te kobiety-jeże posiadają niezbyt silną pobudliwość, co pozwala im zachować jasny i logiczny umysł oraz zimną krew.
ZDOLNOŚĆ REAKCJI: Są niesłychanie przekorne. Nie mogą zgodzić się z poglądem, który nie pochodzi od nich. Są bardzo czułe na porażki, które uważają za osobistą zniewagę. Nie zapominają o niczym i mszczą się za każdą niesprawiedliwość.
AKTYWNOŚĆ: Wyjątkowa! Ich charakter może je prowadzić do obrania zawodu aktorki, mogą też zajmować się badaniami archeologicznymi lub historycznymi, prowadzić antykwariat lub pracować jako konserwator w muzeum. Ogólnie mówiąc, odnoszą wielkie sukcesy wszędzie, gdzie potrzeba kobiety zdolnej prowadzić sprawy wymagające taktu, ostrożności i zdecydowania.
INTUICJA: Mają dużo intuicji, często wydaje Się, ze brak im tylko kryształowej kuli!
INTELIGENCJA: Posiadają inteligencję praktycz­ną.
UCZUCIOWOŚĆ: Posługują się nią, by zapanować nad innymi. Mają zresztą dużo wdzięku, ale często odnosi się wrażenie, że pod zachęcającymi uśmiechami kryje się chęć osiągnięcia czegoś konkretnego. Są zdolne do szczerego i bezinteresownego uczucia, ale tylko wobec tego, kto potrafi całkowicie podbić ich serce.
MORALNOŚĆ: Wybitny zmysł moralny prowadzi je do agresywnego purytanizmu.
ZDROWIE: są odporne i obdarzone doskonałą żywo­tnością. Potrafią chronić się psychicznie i fizycznie. Słaby punkt: układ oddechowy. W żadnym wypadku nie powinny palić.
ZMYSŁOWOŚĆ: Wyznają wyłączność w tej dziedzi­nie, jeżeli znajdą mężczyznę swego życia, ale pod dwoma warunkami: po pierwsze, że go odkryją, po drugie, że uda im się go zatrzymać, gdyż ich zaborczość bywa uciążliwa.
DYNAMIZM: Dotrzymuje kroku aktywności. Mają bardzo mało przyjaciół, gdyż nie chcą, by ktoś znał ich życie osobiste, a poza tym w ich oczach mało kto zasługuje na miano przyjaciela.
TOWARZYSKOŚĆ: Potrafią z klasą prowadzić dom, przyjmować gości, podtrzymywać rozmowę.
PODSUMOWANIE: Oto osoby godne podziwu, ale ich towarzysze muszą mieć wyjątkowy charakter i wy­trzymałość, aby za bardzo się nie pokłuć! Przypomnij­my, że ich totemem roślinnym jest waleriana, ziele powodujące u kotów rodzaj zamroczenia. A więc "kocury", strzeżcie się!


LoL nie? Mam kłującą osobowość... He he nie wiedziałam że jestem taka pokręcona... Ale mam postaniwienie chyba w życiu nie zgadniecie jakie... Normalnie zapisuje się do teatru... Tak możecie sie śmiać, ale lubie grać. Jest jakiś teatr dla nastolatków i mam zamiar się tam zapisać. Jestem psychiczna, ale to szczegół. Skoro mam taką osobowość :D No więc dzisiaj są Wanili urodziny więc wszystkiego naj naj, ale prezentem dla ciebie powinno być to, że pisze notke! Nie no żartuje... Dobra kończe, bo niestety siedze w domu z 5 letnim wrzodem na dupie, czyli moim bratem i muszę sie nim zajmować....

Pozdro dla wszystkich lasek tzn: Solenizantki Pirata, Pauli, Karoli, Gaby, Decusia, Żwirka, Zoski, Kaśki K. i niektórych facetów :*



. * .Archives. * .

2005
lipiec (1)
sierpien (1)
wrzesień (4)
październik (1)
listopad (2)
grudzień (1)

2006
styczeń (2)
luty (2)
marzec (1)
kwiecień (1)
maj (2)
czerwiec (1)
sierpien (1)
wrzesień (1)
październik (2)
grudzień (1)

2007
styczeń (1)
grudzień (1)

2008
styczeń (1)
luty (1)


. * .Favourite. * .


tracy-blogvi666me-and-th-storyaanyaaselena-mclagenzwykly-bloghamletka-thsama-posrod-krzykow



. * .Clubs. * .




. * .Links. * .


Czytam...
fajne opo ;p
Decus ;D
Viki ;D
Buuugi ;D

Słucham...
The rasmus- No fear
Oomph!- Gott is ein Popstar
Lafee- Was ist das?
Oficjalna strona Lafee
Lafee- Warum (live)
Oficjalna strona TH
Lordi- Devil is a loser
Bullet for my Valentine- Tears don't fall
The rasmus- First day in my life
Oomph- Brennende liebe
The rasmus- In my life
Oomph!- Augen Auf
Lordi- Hard rock hallelujah
Offspring- All I Want
Oomph!- Fieber
Offspring- Why don't you get a job?
Offspring- Can't repeat
Offspring- Defy you
Oficjalna strona The Veronicas
Green Day- Jesus of Suburbia
Tokio Hotel- Instant Karma
Oomph!- Sex hat keine macht
Bullet for my Valentine- All these things i hate
Oficjalna strona Linkin Park
Offspring- The kids aren't alright
Lafee- Virus
Oomph!- Das Weisse Licht
Nickleback- Far Away
Oficjalna strona Oomph!
Lafee- Prinzesschen
Tokio Hotel- Durch den Monsun
Tokio Hotel- Schrei
Tokio Hotel- Rette Mich
Tokio Hotel- Beichte (live)
Tokio Hotel- Ich Bin Nicht Ich w Kolonii
Tokio Hotel- Schwarz
Oomph!- Das letzte Streichholz
Lordi- Would you love a monsterman






. * .Lay by V!. * .
. * .Only for Ver. * .
. * .Don't copy . * .

. * .. * . * .Book. * . * .About. * . * .Fav. * .